W niedzielę, 12 kwietnia o 9:00 stanęliśmy na starcie biegu na 10 km podczas DOZ Maratonu w Łodzi – i powiemy jedno: było MOC! ![]()
Trochę stresu na początku, szybkie tempo, walka z własnymi słabościami… ale przede wszystkim ogromna frajda z biegania razem
Każdy kilometr dawał nam jeszcze więcej energii – a doping kibiców tylko dokładał skrzydeł!
Były momenty kryzysu, były przyspieszenia na finiszu i wielka satysfakcja na mecie. Najlepsze w tym wszystkim? To, że robiliśmy to jako drużyna ![]()
Dzięki za wsparcie – i widzimy się na kolejnych startach!